V. Gdzie kończy się medycyna, zaczyna się magia.

drstrangeoath5fingers

Doktor Stephen Strange to jedna z najdziwniejszych postaci uniwersum Marvela – były neurochirurg, który został mistrzem sztuk magicznych, ponadto geniusz, biegły w sztukach walki. Mimo ogromnego potencjału postaci, w ostatnich latach Marvel nie wydawał żadnej regularnej serii, w której doktor by się pojawiał. Z jednej strony to wielka szkoda, jednak jego epizodyczne występy w różnych seriach wydawniczych Marvela dodają postaci jeszcze więcej mistycyzmu
i tajemniczości.

1830066-doctor_strange___the_oath__2___p_gina_8

Dla polskiego czytelnika to bohater tym bardziej tajemniczy, gdyż Strange Tales, opisujące przygody Stephena Strange’a w ogóle się nie ukazywały. Jedyna pozycja dotycząca tej postaci dostępna na polskim rynku to 56. numer Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, zatytułowany Doktor Strange: Przysięga.

Chociaż w serii WKKM nie ma aż tylu perełek, ilu fani by sobie życzyli, Przysięga zdecydowanie jest jednym z lepszych albumów. Tom zawiera 5 zeszytów napisanych przez  Briana K. Vaughan’a i narysowanych przez Marcosa Martina. Oryginalnie miniseria ukazywała się w USA między grudniem 2006 a kwietniem 2007. Opisuje jak Strange łączy obowiązki maga
i lekarza.

Przysiędze Doktor Strange musi znaleźć rozwiązanie moralnego dylematu – pomóc jednej bliskiej osobie czy uratować wiele istnień? Chociaż hipoteza i temat wiodący komiksu nie należą do lekkich, komiks zachowuje lekkość gatunku. Scenarzysta i rysownik wspólnie znaleźli równowagę pomiędzy warstwą filozoficzną a akcją komiksu, tworząc dzieło, które przyjemnie się czyta, ale które zmusza do głębszej refleksji. Harmonia formy dobrze komponuje się z tematyką poszukiwania złotego środka pomiędzy życiem Strange’a jako czarnoksiężnika i lekarza. Mocną stroną serii jest także postać Nocnej Pielęgniarki, której cynizm i realizm stanowią przeciwwagę dla megalomanii doktora.

téléchargement (1)

Największą zaletą serii jest fakt, że może ją przycztać każdy. Autorzy stworzyli komiks autonomiczny, nie odwołujący się ani do innych postaci, ani wydarzeń z komiksowego uniwersum Marvela, co jest niezwykle rzadkie. Dzięki temu Przysięga może, a nawet powinna znaleźć się na liście komiksów do przeczytania nawet dla tych, którzy nie przepadają za opowieściami o superbohaterach. Stephen Strange nie jest superbohaterem. Stephen Strange jest fenomenem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s