XII. Szklane miecze, tom 1.

sm5Yama to pierwszy tom nowej serii komiksowej od Egmontu. Szklane miecze są tetralogią stworzoną przez kobiecy duet: Sylviane Corgiat – francuską scenarzystkę i autorkę młodzieżowych opowieści fantastycznych, historycznych i przygodowych oraz włoską rysowniczkę Laurę Zuccheri, dla której  nieniejszy cykl jest pierwszą międzynarodową produkcją (wcześniej publikowała tylko na rynku włoskim).

Warto od razu zaznaczyć, iż wydawnictwo zaplanowało publikację całości cyklu (co w polskich realiach nie jest niestety oczywiste) i to w miarę szybko – ostatni, 4. tom ma się pojawić w styczniu 2016 r. Tak więc nie będziemy musieli zbyt długo czekać na kolejne odsłony, a jest na co czekać.

Historia intryguje od samego początku, zarówno fabularnie, jak i wizualnie.

Yama, tytułowa bohaterka to kilkuletnia dziewczynka, córka wodza wioski, która pomimo czyhających w okolicy niebezpieczeństw (w lesie żyją groźne zwierzęta, a w okolicy grasują łupieżcy Orlanda – samozwańczego władcy okolicznych ziem) nie potrafi usiedzieć w miejscu.  Pewnego dnia niebo rozbłyska niezwykłymi ogniami, a jeden z pocisków okazuje się być niezwykłym szklanym mieczem, który ląduje w pobliżu osady dziewczynki.  Wódz próbuje przekonać współplemieńców, że to znak z niebios, by zbuntować się przeciw Orlandowi. Jednak wieśniacy są zbyt zastraszeni i w rezultacie ojciec Yamy ginie, matka zostaje uprowadzona, a dziewczynka poprzysięga zemstę i ucieka z wioski. I choć nikt nie wierzy, że uda jej się przeżyć choć jeden dzień, dzięki spotkanemu w lesie tajemniczemu Miklosowi, Yama dostaje szansę, aby dokonać zemsty.

sm2

Historia jest bardzo ciekawa, tym bardziej, że wszystkie szczegóły dawkowane są w małych porcjach, podsycając apetyt czytelnika. Choć główną bohaterką jest Yama, to na uwagę zasługuje szczególnie Miklos, którego historia jest znacznie ciekawsza. Także dzięki niemu dowiadujemy się o przeznaczeniu i istocie „szklanych mieczy”.

Plansze są bardzo przejrzyste, uporządkowane i precyzyjne, co nie oznacza, że uproszczone i pozbawione głębi. Uwagę zwracają przede wszystkim niesamowite stwory-zwierzęta, które kojarzą się (bynajmniej mi) z rysunkami Brazylijczyka Luiza Eduardo De Oliveira.sm6

Zuccheri świetnie radzi sobie zarówno z rysunkami postaci, jak i plenerów; potrafi oddać dynamikę walki, gwar miasta, jak i potęgę natury. Pomimo dużego zróżnicowania tematycznego, każdy rysunek jest dopracowany i na najwyższym poziomie.

sm9Choć historii o czekającej świat zagładzie jest wiele, ta nie powiela schematu i sama w sobie jest oryginalna. Jeśli dodamy do tego ciekawie skonstruowane postaci i świetnie zilustrowaną intrygującą rzeczywistość, otrzymujemy warty naszej uwagi komiks. Jeśli utrzyma taki poziom w kolejnych tomach, bez wątpienia będzie można mówić o jednej z ciekawszej obecnie serii na naszym rynku.

Advertisements

3 thoughts on “XII. Szklane miecze, tom 1.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s