XXVI. Gabryś w natarciu, czyli kulturowy paradoks

lis3.2Drodzy Czytelnicy,

Stańczyk i Oleksów powracają, choć tym razem nie w duecie. Trzecia część Lisa według scenariusza Dariusza Stańczyka została zilustrowana przez Dorotę Papierską, a kolorowana przez Jakuba Oleksów. W poprzednim zeszycie, Gabriel starł się ze Strażnikiem i ledwo uszedł z życiem. Być może wygrał bitwę, ale z całą pewnością to nie jest koniec wojny. Co gorsza, jak każde miasto, będące domem superbohatera, Warszawa zaczyna ponosić bolesne skutki potyczek nadludzi. A to najwyraźniej dopiero początek czekających ją kłopotów.

lis3.1Próba charakteru w iście amerykańskim stylu konfrontuje postać głównego bohatera, biegającego po Warszawie w stroju „szambonurka” (cytując komiks) z najbliższym mu otoczeniem. Tak jak kiedyś czytałam jak Peter Parker nieudolnie tłumaczy się ze swoich nagłych zniknięć, tak teraz mam okazję obserwować jak Gabriel próbuje odpowiedzieć na pytanie „Gdzie byłeś przez dwa dni?!”. W reakcjach postaci drugoplanowych również można dostrzec odbicie znanych i lubianych bohaterów Marvela czy DC, ale nie jest to powód do wstydu.

lis3.3Trzecia odsłona Lisa ma bowiem jedną bardzo istotną cechę charakterystyczną. Próba charakteru jest żywym dowodem na to, że można zrobić komiks w stylu amerykańskiego mainstreamu nie wyrzekając się polskości. Warszawa jest polskim miastem z krwi i kości, dokładnie takim, jakie widzę wsiadając do tramwaju przy Dworcu Centralnym. Polska rzeczywistość też jest… polska. Prawdziwa, zza okna, a nie ta stworzona na potrzeby nowomodnych seriali Telewizji Polskiej. Mimo wielu innych zalet Lisa #3, właśnie za to cenię go najbardziej.

Wielkim hołdem dla polskiej kultury są nowe postaci pojawiające się w fabule. Moim nowym komiksowym ulubieńcem jest bezpardonowy Komisarz Zbyszek Zgroza, a po piętach w rankingu depcze mu policyjny informator Mietek. To właśnie dzięki nim, mimo wielu wyraźnych wpływów wielkoformatowych wydawców komiksów, Lis pozostaje swojski.

lis3.4Z przyjemnością zauważam, że Autorzy nie spoczęli na laurach i systematycznie poszerzają granice swojego małego uniwersum i rozwijają historie bohaterów. Wplatając drobne szczegóły tu i tam, budują wielowymiarowy świat Lisa. Mam wielką nadzieję, że nowego przygody Gabrysia i jego paczki będą ukazywać się więcej i częściej, bo oczekiwanie na #4 będzie dla mnie drogą przez mękę. To jedno mogę Autorom z czystym sumieniem zarzucić – za mało, drodzy Państwo. Za mało!

Czołem Nerdozo!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s