XXXIII. Rycerz na białym koniu

Deadpool-Romance-750x400Drodzy Czytelnicy,

14 lutego to dla wielu czas obdarowywania się słodkimi misiami i czekoladkami w kształcie serduszek. Wszystko to za sprawą marketingowców zza oceanu. W tym roku, ci sami specjaliści, postanowili sprzedać nam Deadpoola, zapakowanego w pudełko komedii romantycznej.

Deadpool-Official-Image-DrawingMuszę uczciwie przyznać, że kampania reklamowa Deadpoola to jedna z lepszych, jakie dotychczas widziałam. Być może to niemożliwe, ale mam cichą nadzieję, że na sali kinowej siedziała jakaś nieświadoma niczego kobieta, licząca na romantyczną historię, obejrzaną w towarzystwie lubego. Karma mnie dopadła, bo to ja zostałam zbita z tropu, gdyż Deadpool to naprawdę komedia romantyczna. Przemieniony w bestię książę, próbuje zmusić złego czarnoksiężnika do przywrócenia mu dawnej postaci. Wszystko po to, żeby jego Bella nie uciekła na jego widok. Ups… chyba pomyliłam bohaterów…

Miłość Wilsona i Vanessy to nie ckliwa historyjka o długich spojrzeniach, kwiatach i romantycznych podchodach. Choć dotyka dwóch zupełnie nierealnych i nieprawdopodobnych postaci, jest znacznie batdziej rzeczywista niż ta przedstawiona w przerażająco nudnych powieściach Danielle Steel. Pomiędzy dwójką bohaterów z pewnością brakuje zaufania, ale za to namiętności i uczucia jest pod dostatkiem.

Deadpool-11.jpgPoza „romantycznym” wątkiem (Szczęśliwego Dnia Kobiet!), Deadpool to przede wszystkim brawurowe kino akcji i szyderstwa. Na szczęście wszechobecne szyderstwo jest utrzymane na wysokim poziomie i nie bazuje tylko i wyłącznie na kloaczno-zbereźnym poczuciu humoru, czego bardzo się obawiałam. Należy to powiedzieć otwarcie – Deadpool to uczta dla nerda. Zaskakująca ilość easter-egg’ów i odwołań do uniwersum i Marvela i DC wprawi w wesołość nawet najbardziej zgryźliwego i sceptycznego widza (patrz: zwykle mnie).

Wszystkie zarzuty, jakie można filmowi postawić, wytyka sam Wilson w trakcie akcji. Jest zabawnie, jest strasznie, ale ponad wszystkim nie jest do bólu superbohatersko. W dobie serialowych Lodówek i bezludnych wysp odgrywających rolę więzień, rozwiązania Deadpoola wydają się nadwyraz logiczne i sensowne. Obraz Millera trywializuje konwencję filmów o superbohaterach w pełni korzystając z jej schematów. Dzięki temu można się w towarzystwie Deadpoola pośmiać, zrelaksować i naprawdę świetnie ubawić.

NErMbbYyEIKqvu_1_bChciałabym o filmie opowiedzieć więcej, ale każde dodatkowe zdanie grozi ogromnym spoilerem, więc nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić Was na seans. Naprawdę warto.

Czołem, Nerdozo!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s