XXXIV. Świat bez Północy

Witajcie w świecie, w którym Północ przestała istnieć („Zdarza się tracić czas, więc czemu nie Północ?”); klepsydrawie składają jaja, z których wykluwają się dziwoczki (małe, królikopodobne stworzonka istniejące po to by służyć), a po okolicznych królestwach krąży uwodzicielska złodziejka, która kradnie królewskie korony (które są nic nie wartymi, starymi monetami).To świat, w którym istnieje tajemniczy Bank Czasu, a do tego właśnie przybył przerażający Pożeracz Czasu, który zaatakował króla.  Jakby tego było mało z jaja pewnego klepsydrawia zamiast dziwoszka wykluwa się ktoś kto wygląda, jak młody Aryscydes Brelokint, 72 letni – naukowiec, który całe życie poświęcił badaniom chronoskrzydłych. Czytaj dalej

Reklamy